“Dagger up Nazgul’s ass!” + Gry-online.pl

Ostatnimi czasy czytam opisy gier na Xboxa 360 na portalu www.gry-online.pl. To jednak stopniowo się zmienia. Mam wrażenie, że mnóstwo takowych jest tam pisanych bynajmniej nie na podstawie wrażeń piszącego z grania w daną grę. Rzuciło mi się to w oczy szczególnie w przypadku Rise of The Argonauts, a ostatnio Lord of the Rings: Conquest, która to jest zachwalana pod niebiosa, a ja głowię się nad tym czemu!? Przytoczę kilka kwiatków z tej ostatniej.

“W każdej chwili możliwe jest wywołanie szczegółowej mapy okolicy, na której zaznaczone są aktualne cele misji.”

Co do tej szczegółowości bym się jednak kłócił. Nie wspominając o tym, że na głównym ekranie gry mrygają strzałki wskazujące cel, co czyni mapkę totalnie bezużyteczną.

“Zwiadowcy mogą atakować swe cele z zaskoczenia.”

Warto nadmienić, że zwiadowcy są tak cholernie skuteczni, że takiego Króla Upiorów kładą jednym ciosem (z ukrycia oczywiście), a wojownikiem można się natrzaskać na śmierć – dosłownie.

“Magowie rażą przeciwników czarami oraz leczą rany sojuszniczych oddziałów.”

Już pomijam fakt, że ani w książce, ani w filmie (na podstawie którego podobno jest gra), nie ma czegoś takiego jak magowie, za wyjątkiem Sarumana czy Gandalfa. Ale trzeba przyznać – diablo skuteczne jednostki w walce z wieloma przeciwnikami – nawet 4 entami na raz…

“Wyczerpanie limitu [respawnów] jest równoznaczne z przegraniem całej misji.”

Bardzo wkurzająca i psująca totalnie rozrywkę opcja (mowa o kampanii). Nie raz i nie dwa zdarzyło mi się w absurdalny sposób spaść ze skały w nieznaną otchłań. Pół biedy jak to było podrzędną postacią, ale kiedy dostaje herosa, i byle łucznik kopie mnie w twarz, przez co spadam z krawędzi (a czasem nie…), to krew człowieka zalewa. Bo po respawnie znowu gramy zwykłą podrzędną postacią…

“Zmagania prowadzone są w trójwymiarowym środowisku.”

No cóż… dziwne by było, gdyby gra była w 2D, a akcja prowadzona w trójwymiarowym środowisku…

“Duży nacisk położono zarówno na wykonanie plansz, jak i znajdujących się na nich postaci.”

Co do plansz, powiedzmy, że się zgodzę. Jeśli zaś chodzi o postaci… herosi – ok. Ale reszta to istny atak klonów… taki np. elf wojownik niczym nie różni się od 20 innych elfich wojowników na tej samej planszy.

Gra jest masakrycznie zabugowana. Animacje skakania bardzo słabe, niektóre dźwięki przyprawiają o więdnięcie uszu (patrz: odgłos strzelania z łuku). W jednej misji musialem przenieść przedmiot. Postanowiłem skrócić drogę i skoczyć na skałę, a z niej na drogę niżej. No cóż, zabiłem się skacząc na skałę (mimo, że była może 1 m poniżej), a przedmiot pozostał na niej. Cóż, restart misji nieunikniony…

Oprócz tego wszystkiego, gra jest niemożebnie irytująca. Pomijając wszystko powyższe, 3 razy zdarzyło mi się otrzymać (w końcu) herosa, (np. Saurona w ostatniej misji kampanii zła). Przebiegłem może 5 sekund, gdy  pochwycił go orzeł i… “Sauron został pokonany”… Sauron! Porażka…

Reasumując, mam wrażenie, że opisy pisane są w oparciu o materiały typu trailery, screeny czy gameplay’e, a piszący nie bardzo wie, o czym tak na prawde pisze. Cóż, a może to ja tak krytycznie podchodzę do gier?

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.